Saturday, July 16, 2016

Day 1 / Dzień 1. "Dziwną mi pokazujesz jaskinię...

The first car I meet on my HH trip I shoo off

... I kajdaniarzy osobliwych". Pierwszy napotkany samochód przeganiam szerokim ruchem ręki i serdecznym Wyrazem* - bo przeszkadza mi biec po jezdni na autobus. Wstydliwa prawda jest bowiem taka, że nie zanosi się, żebym do Brukseli łapała jakiegoś stopa. Jestem więc train hikerem, bus hikerem, a to niezupełnie to samo. Zeby chociaz przystanek Pustola byl na zadanie...
Do tego z plecaka wysypuje mi się zapas kosmetyków godny małego Rossmanna, a w pociągu jest wifi. Mój image globtrotera ratują tylko brudne buty i brudny plecak.
cel: Szczecin
eat: 13:31
zdjęcie: Dowód na to,że wstałam o 6:03


*chodzi o Wyraz, dzięki któremu jesteśmy rozpoznawani na całym świecie.







2 comments:

  1. Osz, pewnie gdybym w odpowiednim momencie odebrała telefon, to bym się dowiedziała, że mam możliwość pomachania Ci w przelocie na peronie 1. stacji S... Trudno, będziemy śledzić Cię internetowo, tylko nie porzuć bloga w przypływie wakacyjnej miłości do Sergia czy innego Leone, bo się będziemy martwić. Buziaki

    ReplyDelete
  2. Hehe, Ziel, turystyka seksualna to za 15 lat,teraz nie kręcę Raj. Miłość, tylko raczej W 80 dni dookoła świata;)

    ReplyDelete